konie

Konie są z nami o wiele dłużej, niż pomysł wyprowadzki na wieś i prowadzenia agroturystyki. W zasadzie konie są nawet dłużej niż my ze sobą. Były zanim się poznaliśmy, są i zapewne będą. Nie traktujemy ich jak atrakcję dla gości, ale jak członków rodziny. Choć to może niemarketingowe podejście, a już na pewno wyznanie, ale komfort koni przedkładamy nad komfort gości. I każdy prawdziwy koniarz się z tym zgodzi. A pozostali muszą się z tym pogodzić.

Nasi kopytni przyjaciele, chętnie towarzyszą naszym gościom w spacerach po lesie i malowniczych wycieczkach po okolicy. Od czasu do czasu pozwolą komuś podszlifować technikę jeździecką na ujeżdżalni, ale nie jest to ich główne zajęcie. Ich głównym zajęciem jest wolność. I my to w nich cenimy, a nawet uczymy się od nich. Wy też możecie się tego od nich pouczyć.

stado

nasze stado

Ruda – Pełnoletnia już klacz, która swego czasu przeprowadziła gospodynię przez kilka parcourów skokowych. Znają się jak łyse kobyły od 12 lat. Jest to rosła wielkopolanka maści kasztanowatej. Szefowa stada. Dla innych koni dość szorstka i despotyczna, dla człowieka miła i uważna. Cierpliwy koń profesor. W terenie chętna i bezpieczna dla jeźdźca. Z racji wieku jest na czynnej emeryturze. Umiarkowany ruch dobrze wpływa na utrzymanie emerytów w dobrej formie, ale dyspozycyjność Pani Starszej zależy od jej aktualnego samopoczucia.

Edek – olbrzymi, siwy wałach SP, który przekroczył 180 cm w kłębie. W tym olbrzymim ciele mieści się wielka wrażliwość. Kupiliśmy go jako roczniaka. Koń z pięknym ruchem, ale bardzo wymagającym, jeśli chodzi o dosiad jeźdźca. Z uwagi na swoją nieprzeciętną wrażliwość i wybitnie wybijający ruch, w samodzielnej jeździe użytkowany jest wyłącznie przez gospodynię. W terenie prowadzi zastęp jako koń czołowy. Przez gości użytkowany, niosąc na grzbiecie dorosłych, początkujących jako jeźdźcy, na spacerach z prowadzeniem konia (przez osobą asystującą z ziemi).

Piorun – dziesięcioletni, siwy kuc walijski. Wygląda jak miniaturka araba i takie też ma usposobienie. Szybki, wrażliwy, odrobinkę nadpobudliwy, za to bardzo przyjacielski i niezwykle skoczny. Lubi pracować z dziećmi, bo przy nich czuje się bezpiecznie. Jest to koń naszej córki. W sezonie letnim użytkowany pod dziećmi na spacery dydaktyczne.

Bunia – ośmioletnia klacz szetlandzka maści kasztanowatosrokatej. Bursztynka, bo tak brzmi jej pełne imię, jest bezpiecznym kucykiem do pracy z dziećmi na każdym poziomie zaawansowania. Jak każdy szetland, tak i Bunia ma swoje zdanie. Dzieci uczą się dzięki temu pertraktować, szukać rozwiązania, czasem uszanować wolę konia, a czasem przekonać do swego, szukając innego rozwiązania niż siłowe.  Bursztynka zwykle towarzyszy Piorunowi w spacerach dydaktycznych, ale czasem uczy dzieci naszych gości podstaw jazdy konnej na placu lub bawi się z nimi w Pony Games.

Vento – gniadosrokaty wałach huculski, który na wiosnę skończył trzy lata. Jest bardzo ciekawski i odważny, jak na hucuła przystało, a ponadto dzielny, silny i wytrzymały. Od niedawna pracuje pod siodłem w charakterze konia wyprawowego. Vento jest wręcz stworzony do bycia towarzyszem przepraw przez okoliczne wąwozy i strumienie, radosnych galopów po lesie i długich włóczęg po okolicznych wzgórzach.

konie-maj-2

OFERTA WYŁĄCZNIE DLA GOŚCI

cennik

1-godzinny teren z instruktorem – 50 PLN

1-godzinny spacer konny dla początkujących (dorośli lub dorośli + dzieci)  – 50 PLN

1 godzina jazdy na placu z instruktorem – 60 PLN

45 minut zajęć dla początkujących  – 40 PLN (nauka czyszczenia, siodłania, 30 min lonży lub 45 min lonży dla samodzielnie oporządzających konia)

45-minutowy spacer dydaktyczny dla dzieci – 40 PLN